Czym jest efekt potwierdzenia w inwestowaniu?

Czym jest efekt potwierdzenia w inwestowaniu? – inwestor skupiający się na informacjach potwierdzających jego własną tezę

Czym jest efekt potwierdzenia w inwestowaniu?

Efekt potwierdzenia to tendencja do zwracania większej uwagi na informacje, które potwierdzają nasze wcześniejsze przekonania, przy jednoczesnym pomijaniu lub bagatelizowaniu danych, które im przeczą. Czym jest efekt potwierdzenia w inwestowaniu? W praktyce oznacza to sytuację, w której inwestor najpierw podejmuje decyzję, a następnie szuka argumentów potwierdzających, że miał rację, zamiast obiektywnie oceniać dostępne informacje.

Na rynku kryptowalut problem ten może być szczególnie widoczny. Duża liczba projektów, ogromna ilość informacji publikowanych w internecie oraz aktywne społeczności sprawiają, że stosunkowo łatwo znaleźć argumenty zarówno za wzrostem, jak i spadkiem ceny danego aktywa.

Na czym polega efekt potwierdzenia?

Efekt potwierdzenia, określany również jako confirmation bias, polega na selektywnym przetwarzaniu informacji. Człowiek ma naturalną skłonność do szukania, zapamiętywania i interpretowania danych w sposób zgodny z tym, w co już wierzy.

W inwestowaniu może wyglądać to bardzo prosto.

Inwestor uważa, że dany token będzie drożał. Znajduje więc informacje o nowych partnerstwach projektu, rosnącej liczbie użytkowników czy planowanych aktualizacjach. Każdą z nich traktuje jako potwierdzenie swojej decyzji.

Jednocześnie ignoruje informacje o wysokiej podaży tokenów, sprzedaży przez wcześniejszych inwestorów czy problemach z realizacją założeń projektu.

Nie musi robić tego świadomie.

Właśnie na tym polega problem. Inwestor może być przekonany, że dokładnie analizuje sytuację, podczas gdy w rzeczywistości wybiera przede wszystkim informacje pasujące do jego wcześniejszego założenia.

Jak efekt potwierdzenia działa na rynku kryptowalut?

Rynek kryptowalut stwarza szczególnie dobre warunki do występowania tego zjawiska.

Informacji jest bardzo dużo, a inwestor może korzystać z dziesiątek źródeł:

  • mediów społecznościowych,
  • kanałów na Telegramie i Discordzie,
  • serwisów informacyjnych,
  • forów internetowych,
  • materiałów publikowanych przez sam projekt,
  • analiz innych inwestorów,
  • wykresów i danych rynkowych.

Problem nie polega na braku informacji. Często problemem jest ich selekcja.

Wyobraźmy sobie inwestora, który kupił token za 5000 zł. Po zakupie cena zaczyna spadać.

Inwestor znajduje wpis zespołu projektu informujący o przygotowywanej aktualizacji. Uznaje to za dowód, że sytuacja wkrótce się poprawi.

Później trafia na informację o spadku aktywności użytkowników. Pomija ją, uznając, że jest to chwilowy problem.

Następnie ktoś publikuje analizę przewidującą wzrost ceny. Inwestor udostępnia ją znajomym jako potwierdzenie swojej decyzji.

W tym momencie nie analizuje już całej sytuacji. Szuka przede wszystkim informacji, które pozwalają mu nadal wierzyć w pierwotny scenariusz.

Dlaczego inwestor zaczyna szukać potwierdzenia?

Jednym z powodów jest potrzeba zachowania spójności własnych przekonań.

Jeżeli ktoś poświęcił czas na analizę projektu i zdecydował się zainwestować pieniądze, przyznanie, że decyzja mogła być błędna, nie jest łatwe.

Pojawia się wtedy mechanizm:

„Skoro dokładnie to sprawdziłem, moja decyzja musi mieć sens.”

W rezultacie każda pozytywna informacja może być odbierana jako potwierdzenie, natomiast negatywna zaczyna być traktowana jako przeszkoda, która nie zmienia głównego obrazu.

W przypadku strat problem może się jeszcze pogłębić.

Inwestor może myśleć:

„Nie sprzedaję, ponieważ projekt nadal ma ogromny potencjał.”

Może to być prawda. Ale równie dobrze może być to sposób na uzasadnienie pozostawania w inwestycji, której pierwotne założenia już się nie sprawdzają.

Efekt potwierdzenia a FOMO

Confirmation bias może pojawić się również przed zakupem.

Załóżmy, że inwestor widzi token, którego cena wzrosła w krótkim czasie o 70%. Zaczyna podejrzewać, że rozpoczyna się większy ruch wzrostowy.

Zamiast najpierw sprawdzić ryzyko, zaczyna szukać informacji potwierdzających możliwość dalszych wzrostów.

Znajduje wpis:

„Ten token dopiero się rozkręca.”

Później widzi wykres z bardzo optymistycznym scenariuszem i kolejne komentarze osób oczekujących wzrostów.

Po kilkunastu minutach może mieć wrażenie, że przeprowadził analizę.

W rzeczywistości przeanalizował jednak głównie argumenty jednej strony.

Dlatego efekt potwierdzenia może wzmacniać FOMO. Inwestor najpierw odczuwa strach przed przegapieniem okazji, a następnie zaczyna szukać informacji, które usprawiedliwią zakup.

Jak rozpoznać efekt potwierdzenia u siebie?

Pierwszym krokiem jest zauważenie własnych zachowań.

Niepokojącym sygnałem może być sytuacja, w której inwestor:

  • czyta przede wszystkim pozytywne informacje o posiadanym aktywie,
  • ignoruje krytyczne analizy,
  • traktuje każdą negatywną informację jako „FUD”,
  • szuka kolejnych argumentów dopiero po podjęciu decyzji,
  • zmienia interpretację faktów, aby pasowały do wcześniejszego założenia,
  • przestaje dopuszczać możliwość, że jego analiza była błędna.

Szczególnie interesujące jest ostatnie zachowanie.

Dobry inwestor nie musi zakładać, że zawsze ma rację. Powinien natomiast wiedzieć, co musiałoby się wydarzyć, aby zmienił swoje zdanie.

Zadawaj sobie pytania przeciwne do własnego założenia

Jednym z prostych sposobów ograniczania efektu potwierdzenia jest celowe szukanie informacji, które mogą podważyć własną tezę inwestycyjną.

Jeżeli inwestor uważa:

„Ten projekt ma bardzo duży potencjał.”

powinien zadać sobie również pytanie:

„Co może sprawić, że ten projekt okaże się złą inwestycją?”

Następnie warto poszukać konkretnych odpowiedzi.

Może okazać się, że największym problemem jest tokenomika, niska płynność, koncentracja tokenów w niewielkiej liczbie portfeli albo brak rzeczywistego wykorzystania projektu.

Nie oznacza to automatycznie, że należy zrezygnować z inwestycji.

Chodzi o coś innego: inwestor powinien znać zarówno argumenty za swoim scenariuszem, jak i argumenty przeciwko niemu.

Oddzielaj fakty od opinii

Kolejnym pomocnym nawykiem jest rozróżnianie informacji potwierdzonych od opinii.

Zdanie:

„Projekt uruchomił nową funkcję.”

jest informacją, którą można zweryfikować.

Natomiast:

„Ta funkcja spowoduje dziesięciokrotny wzrost ceny.”

jest już prognozą.

Podobnie komentarz:

„Ten token jest najlepszą inwestycją tego roku.”

nie jest faktem tylko dlatego, że został opublikowany przez popularnego analityka.

Jeżeli inwestor zaczyna traktować opinie jako dowody potwierdzające jego własne przekonania, efekt potwierdzenia może się bardzo szybko nasilać.

Nie zmieniaj kryteriów oceny po zakupie

Częstym problemem jest również zmiana zasad już po wejściu w inwestycję.

Przed zakupem inwestor może twierdzić:

„Jeżeli projekt nie będzie rozwijał produktu, sprzedam.”

Po kilku miesiącach rozwój rzeczywiście zwalnia. Zamiast jednak zastosować własną zasadę, inwestor zaczyna szukać innych argumentów:

„Może zespół pracuje teraz nad czymś większym.”

„Konkurencja też ma problemy.”

„Rynek jest teraz trudny.”

Każde z tych wyjaśnień może być prawdziwe. Problem pojawia się wtedy, gdy inwestor zmienia kryteria oceny tylko po to, aby nadal uzasadniać wcześniejszą decyzję.

Dlatego warto ustalać najważniejsze założenia jeszcze przed zakupem.

Pomaga prowadzenie dziennika inwestora

Dziennik inwestora może być dobrym narzędziem do wychwytywania tego typu zachowań.

Przed zakupem można zapisać:

  • dlaczego inwestor kupuje,
  • jakie argumenty przemawiają za inwestycją,
  • jakie są argumenty przeciw,
  • jakie ryzyko uważa za najważniejsze,
  • co musiałoby się wydarzyć, aby zmienił zdanie.

Po kilku miesiącach można wrócić do pierwotnej analizy.

Dzięki temu łatwiej sprawdzić, czy inwestor rzeczywiście zmienił ocenę sytuacji na podstawie nowych informacji, czy tylko dopasował swoją interpretację do tego, co wydarzyło się na rynku.

Czy trzeba szukać argumentów przeciw każdej inwestycji?

Nie chodzi o to, aby sztucznie wyszukiwać negatywne informacje i odrzucać każdą pozytywną tezę.

Celem jest równowaga analizy.

Jeżeli inwestor znajduje dziesięć argumentów przemawiających za zakupem, warto sprawdzić również najważniejsze ryzyka. Nie muszą one mieć takiej samej liczby.

Przykładowo jeden poważny problem związany z bezpieczeństwem projektu może być ważniejszy niż kilka drobnych pozytywnych informacji dotyczących jego rozwoju.

Dlatego liczy się nie liczba znalezionych argumentów, ale ich znaczenie.

Efekt potwierdzenia nie oznacza, że każda decyzja jest błędna

To bardzo ważne.

Jeżeli inwestor zauważa u siebie confirmation bias, nie oznacza to automatycznie, że jego inwestycja jest zła.

Może mieć rację co do projektu.

Problem dotyczy przede wszystkim sposobu dochodzenia do wniosku.

Inwestor może prawidłowo ocenić sytuację, ale jeżeli robi to wyłącznie na podstawie informacji potwierdzających jego wcześniejsze przekonanie, jego analiza jest bardziej podatna na błąd.

Dlatego warto oddzielić dwie rzeczy:

„Mam rację” od „mam dobre podstawy, żeby uważać, że mam rację”.

Ta druga kwestia jest znacznie ważniejsza dla procesu inwestycyjnego.

Jak ograniczyć efekt potwierdzenia w praktyce?

Nie da się całkowicie wyeliminować naturalnych mechanizmów psychologicznych. Można jednak ograniczać ich wpływ.

Pomocne mogą być proste zasady:

  1. Najpierw określ tezę, a później szukaj informacji.
  2. Zapisz argumenty za i przeciw inwestycji.
  3. Szukaj informacji, które mogą podważyć Twoje założenie.
  4. Oddzielaj fakty od opinii i prognoz.
  5. Nie zmieniaj kryteriów oceny tylko dlatego, że inwestycja przynosi stratę.
  6. Regularnie wracaj do swoich wcześniejszych analiz.
  7. Akceptuj możliwość popełnienia błędu.

Ta ostatnia zasada jest szczególnie istotna.

Inwestor, który dopuszcza możliwość pomyłki, ma większą szansę zauważyć informacje, które nie pasują do jego pierwotnego scenariusza.

FAQ

Czym jest efekt potwierdzenia w inwestowaniu?

To tendencja do wyszukiwania i większego znaczenia przypisywania informacjom, które potwierdzają wcześniejsze przekonania inwestora, przy jednoczesnym pomijaniu lub bagatelizowaniu informacji przeciwnych.

Czy efekt potwierdzenia dotyczy początkujących inwestorów?

Tak, ale może dotyczyć każdego inwestora. Doświadczenie nie eliminuje automatycznie błędów poznawczych. Ważna jest świadomość własnych sposobów podejmowania decyzji.

Czy efekt potwierdzenia może prowadzić do straty?

Tak. Jeżeli inwestor ignoruje istotne informacje podważające jego założenia, może zbyt długo utrzymywać nieudaną inwestycję albo kupić aktywo bez odpowiedniej analizy ryzyka.

Jak sprawdzić, czy ulegam efektowi potwierdzenia?

Warto sprawdzić, czy analizujesz zarówno argumenty za inwestycją, jak i przeciw niej. Pomocne jest również zadanie sobie pytania, jakie informacje mogłyby sprawić, że zmienisz zdanie.

Czy czytanie negatywnych informacji o kryptowalucie jest zawsze konieczne?

Nie trzeba szukać każdej możliwej negatywnej informacji. Warto jednak znać najważniejsze ryzyka i nie odrzucać automatycznie krytycznych informacji tylko dlatego, że nie pasują do własnej tezy.

Czy efekt potwierdzenia można całkowicie wyeliminować?

Nie. Jest to naturalny mechanizm psychologiczny. Można jednak ograniczać jego wpływ poprzez świadome porównywanie różnych informacji, zapisywanie argumentów za i przeciw oraz regularne sprawdzanie własnych założeń.

Podsumowanie

Efekt potwierdzenia może sprawić, że inwestor zacznie szukać przede wszystkim informacji wspierających jego wcześniejsze przekonania. Na rynku kryptowalut jest to szczególnie łatwe ze względu na ogromną liczbę opinii, analiz i komentarzy dostępnych w internecie.

Najlepszą ochroną nie jest próba przewidzenia przyszłości, ale umiejętność zakwestionowania własnej tezy inwestycyjnej. Warto sprawdzać nie tylko to, co przemawia za zakupem, ale również informacje, które mogą wskazywać, że przyjęty scenariusz jest błędny.

Świadome szukanie argumentów przeciwnych, oddzielanie faktów od opinii oraz regularne analizowanie własnych decyzji może pomóc ograniczyć wpływ tego błędu poznawczego na inwestowanie.

Powiązane artykuły

[mailpoet_form id="1"]
Przewijanie do góry